Gabriela Słowińska Król jest nagi – Rozważania o filmie „Pływak ”
Pływak to film amerykańskiej produkcji z 1968 roku, w reżyserii duetu Frank Perry oraz Sydney Pollack. Autorami scenariusza, który powstał na podstawie krótkiego opowiadania Johna Cheevera, opublikowanego 1964 w amerykańskim czasopiśmie „The New Yorker”, był małżeński duet Eleanor Perry oraz Frank Perry. Interesujący może wydawać, się fakt, że sam scenariusz był zdecydowanie, dłuższy niż samo 12- stronnicowe opowiadanie. Film zyskał uznanie krytyków, natomiast nie zdobył popularności wśród szerszej publiczności, dopiero po ponownej dystrybucji w 2014 roku okrzyknięto film mianem „kultowej, zapominanej klasyki”. Na uwagę zasługuje także, nastrojowa muzyka, autorstwa 24-letniego wówczas Marvina Hamilsha, późniejszego zdobywcy 3 Oskarów.
Głównego bohatera Neda Merrilla, poznajemy, kiedy w słoneczne popołudnie zjawia się w pobliżu basenu swoich dawno niewidzianych przyjaciół. Atmosfera wydaje się być serdeczna, jednak oko wprawnego obserwatora dostrzega w scenie coś złowrogiego. Podczas oglądania filmu można mieć wrażenie, że jesteśmy wciągani w przyjemny sen, który z czasem okazuje się być czymś zgoła odmiennym niż się z początku wydawał. Wydaje się, że przyjaciele wiedzą coś o przeszłych kłopotach Neda, na które ten wydaje się nie zważać, jakby nigdy nie istniały. Zapatrzony w błękit wody w basenie, Ned wpada na pomysł, że baseny w kolejnych posiadłościach należących do jego bliższych lub dalszych znajomych uformują rodzaj rzeki, która zaprowadzi, go wprost do jego posiadłości na wzgórzu. Tak rozpoczyna się podróż, w której towarzyszymy głównemu bohaterowi, a każde spotkanie „przy basenie” staje się kolejnym kawałkiem układanki, która pozwala nam poznać historię Neda, serię zdarzeń, jakie doprowadziły go do miejsca, w którym obecnie się znajduje.
Ned wydaje się pełnym życia przedstawicielem klasy średniej, można by rzec uosobienie „amerykańskiego snu”, mimo znaków czasu, widocznych zmarszczek wydaje się być w dużo lepszej formie niż jego starzejący się przyjaciele, którzy z rozrzewnieniem wspominają czasy, młodości, kiedy mogli bawić się na całego nie bacząc na konsekwencje. Dla Neda czas jakby się zatrzymał, w kąpielówkach, prezentuje się niczym krzepki sportowiec, co kontrastuje ze statecznym wizerunkiem jego znajomych. Ned od początku wydaje się być skupiony tylko na sobie, zanurzony w swoim wewnętrznym świecie i przyglądający się sam sobie, ignoruje znajomych, którzy oferują mu podwiezienie, kolejno spotkane osoby są jedynie aktorami w sztuce, w której główne miejsce zajmuje on postacie znajomych mają z resztą w sobie coś sztucznego, wydaje się, że odgrywają z góry narzucone role. Są też postaci prawdziwsze, jednak te nie mają szansy na prawdziwe zaistnienie w świecie Neda. W jednej ze scen główny bohater spotyka dawno niewidzianego znajomego, który wychodzi z propozycją pracy, która jednak może wiązać się z mniejszym wynagrodzeniem na początek. Tedy wydaje się być życzliwy, ale Ned zbywa go, znajomy mówi „Przede mną nie musisz udawać”. Podobno autora opowiadania „The Swimmer” zainspirował do napisania go mit o narcyzie. Myśleć można, że główny bohater niczym mityczny Narcyz, przegląda się w kolejnych basenach niczym w lustrze i zanurza się w iluzji swej doskonałości, skazuje się jednak na psychiczny zastój i nic dla niego nie może się zmienić, czas stoi w miejscu. Freud (1914/2009) pisał:
Wydaje się, że narcyzm jest przesunięty na to nowe „ja” idealne, które – podobnie jak dziecięce – cieszy się posiadaniem wszystkich doskonałych przymiotów […] to, co projektuje przed siebie, jako swój ideał, stanowi odszkodowanie za utracony narcyzm okresu dzieciństwa, gdy sam dla siebie był własnym ideałem.
Możemy domyślać się, że główny bohater w wyniku narcystycznego zranienia – porażki w interesach czy też rozpadu rodziny - odtwarza ten pierwotny stan narcyzmu i wycofuje się w głąb siebie samego. Rola zawodowa i społeczna, podboje miłosne, narcystycznie obsadzone obiekty chroniły kruche i niedojrzałe „ja” przed dezintegracją, ale kiedy ich zabrakło pojawia się rozpad i totalna pustka (Robinson, 2017). W miarę trwania tej filmowej podróży bohatera, widzimy jak maniakalna obrona i zaprzeczanie rzeczywistości są wystawiane na kolejne próby. Młoda dziewczyna spotkana po drodze, będąca dziewczynką niegdyś podkochującą się w Nedzie w czasie, gdy była opiekunką jego córek, bezpardonowo pokazuje mu, że jest on dla niej jednie wspomnieniem przeszłości, kiedy teraz jest zainteresowana randkowaniem z chłopakiem poznanym „przez komputer”, a nie rozpamiętywaniem starych dobrych czasów. Młoda dziewczyna przez krótką chwilę towarzyszy Nedowi w podróży i być może nie jest to przypadkowy wybór - Ned mówi, że ją ochroni, że będzie bronił, wydaje się być omnipotentny i kierować się wyłącznie swoją potrzebą, nie zważając na młodą kobietę, która nie jest dzieckiem i nie potrzebuje ojca. Przywodzi to na myśl o działaniu destrukcyjnego narcyzmu i narcystycznej relacji z obiektem, co opisuje Rosenfeld (1987). Kolejna kobieta, dawna kochanka, boleśnie daje mu odczuć, jak bardzo ją zranił, czego on nie jest w stanie przyjąć powtarzając wciąż „przecież to kochałaś”. Klimat jednak ulega zmianie, podobnie jak pogoda, mamy wrażenie, że lato przechodzi w jesień, bohaterem wstrząsa dreszcz, dawna kochanka oferuje sweter i podwiezienie do domu, jednak Ned odrzuca ten ludzki odruch i obsesyjnie trzyma się planu by „płynąć do domu”.
Jedna z końcowych scen filmu, dzieje się już nie przy basenie w luksusowej willi na przedmieściu, lecz na miejskiej pływalni. Bohater nie jest już dziarskim pływakiem, lecz żebrakiem, któremu brak 50 centów na wstęp, który ma obolałe obdarte stopy, wydaje się wtedy tragiczny. Spotkane przy basenie osoby nie są już życzliwymi przyjaciółmi podtrzymującymi iluzję udanego życia, a konfrontują z bolesną prawdą, sprawami z przeszłości, które nadal na nim ciążą. Przywodzi to na myśl baśń Hansa Christiana Andersena „Nowe szaty króla”, która stała się metaforą wyparcia, społecznej hipokryzji i pretensjonalności. Podczas ogólnego zachwytu nad niewidzialnym strojem króla, tylko zwykle dziecko może powiedzieć „Król jest Nagi”. Znajomi Neda, jego dwór podtrzymują iluzję, jego dobrostanu, doskonałej formy i szczęścia - biorą udział w zbiorowej halucynacji, podczas gdy zwykli ludzie, którzy pierwotnie byli do usług Neda, mówią mu gorzką prawdę, mówią, że nie ma nic, jest dla nim jednym wielkim żartem. Finał filmu wydaje się ostatecznym upadkiem bohatera, choć jednocześnie może to oznaczać dla niego dotknięcie jakiejś głębokiej wewnętrznej prawdy i porzucenie narcystycznej iluzji – to autorzy filmu pozostawiają, jako otwartą kwestię.
Film „Pływak” możemy też odczytać jako swoistą metaforę przemijania. To podróż od poranka do zmierzchu, od lata do jesieni, od młodości do podeszłego wieku, od ułudy do prawdy. Być może wyraża także gorzką refleksję o amerykańskiej klasie średniej, pełnej pretensji i zadowolonej z siebie, ślepej. Ned spotykający czarnoskórego szofera, wyraża pogląd, że Afroamerykanie mają naturalne poczucie rytmu i nie zauważa przy tym niechęci, jaką wyraźnie przejawia względem niego młody mężczyzna. Być może tu także, wybrzmiewa nagła świadomość upływającego czasu, nostalgia za odchodzącym porządkiem, (Canby, 1968), który wielu chciałoby utrzymać, autorka scenariusza uznawana była za feministkę, a jak wiadomo hasła feminizmu II fali były mocno związane także z walką o równouprawnienie czarnoskórych obywateli.
Na plakacie promocyjnym filmu widniało zdanie: „Czy kiedy mówisz o „Pływaku” to czy nie mówisz także o sobie?” Co tym samym zaprasza nas do przejrzenia się w tym dziele jak w lustrze i do własnej refleksji.
Literatura:
Canby, V. (1968) The Screen: Cross-County 'Swimmer':Burt Lancaster Stars in Cheever Story Also Arriving, 'How to Seduce a Playboy, The New York Times.
Freud, S. (1914/2009) W kwestii wprowadzenia do narcyzmu. Przeł. R. Reszke. W: Freud, S, Psychologia nieświadomości (Dzieła, t. VIII). Warszawa: wydawnictwo KR.
Robinson, K. (2017) Narcyzm twórczy i narcyzm destrukcyjny – poczucie wartości, tożsamość i rola społeczna w podeszłym wieku. Fragment wykładu.
Rosenfeld, H.A. (1987) Impasse and Interpretation London: Tavistock.



Komentarze
Prześlij komentarz